07.01.2010
Zacząłem palić JOY510. Liquidy: Virginia, Czekolada, Wanilia. 12.10 dokupiłem liquid Winston i papierośnicę - ładowarkę.
Po miesięcznej przygodzie z DSE901, prawie rok temu - powiem tak: maluch a bwm.
Nie muszę co chwilę wycierać liquidu z ustnika, nie martwię się czy coś nie wykapie, bateria daje moc do końca.
Papierośnica - coś co mi brakowało. Koniec z wypchanymi kieszeniami - ładowarka, kabel, bateria, atomizer. Koniec poszukiwań gniazdka na początku wizyty u znajomych - coby tylko nie zapomnieć zaraz po przyjściu wepchnąć łądowarkę do gniazdka! :0
Sprzęcik działa wyśmienicie, żadnych przerw, kombinacji - jak by tu pociągnąć żeby dużo dymu było...
Wada? Jak na początku - za często sięgam i dużo liquidu idzie.